Perełka Rymaniak. 14. kolejka Ekstraklasy

Bartosz Rymaniak to piłkarz, którego zna każdy fan ekstraklasy. To piłkarz, którego każdy weteran miał kiedyś w składzie fantasy. To też piłkarz, którego w tym sezonie warto mieć. Po raz pierwszy. Perełka. Takich piłkarzy lubimy tu i teraz. Właśnie zdobył 17 punktów w kolejce.

Nigdy nie zapomnę, gdy kumpel wiosną 2011 roku tłumaczył mi dlaczego kupił Gasparika z Górnika Zabrze. Kumpelów  wygrał wtedy 2. kolejkę rozgrywek w naszej lidze, zasiadł na fotelu lidera, którego nie oddał do końca. Co więcej, nie tylko ograł całą moją ligę, ale też wygrał całą Fantasy Ligę (fantasyliga.wp.pl wtedy była dobrą grą). Tak, znam takich prezesów 🙂

Wracając do tamtej wypowiedzi (zapamiętałem ją, bo zapisałem w formie wywiadu dla naszej ligi), kumpel tak argumentował transfer lewego pomocnika Górnika, który strzelił bramkę (a drugiej mu nie uznano):

Kupiłem go w piątek po godzinie 16. Czytałem wypowiedź trenera Nawałki, który chwalił Gasparika za świetnie przepracowany mikrocykl treningowy. Mając do dyspozycji 1,5 mln złotych, szukałem możliwie najlepszego gracza za tą kwotę. Kupiłem Słowaka za 1,3 mln, uznając, że Zagłębie jest idealnym przeciwnikiem dla lewego pomocnika. Wszak Bartosz Rymaniak, który gra w Zagłębiu na prawej obronie jest słabym defensorem.

To było wiosną 2011 roku. Rymaniak w Ekstraklasie jest bodaj od 2009. Gra regularnie do tej pory (Zagłębie, Cracovia i obecnie Korona).

W moich składach pojawiał się sporadycznie. Jako boczny obrońca był kuszący, ale punktował średnio. Aż do tego sezonu.

Dość powiedzieć, że od 2009 roku zaliczył 3 bramki w Ekstraklasie. W tym sezonie, po 14 kolejkach ma już 3 bramki, do których dołożył 1 asystę. Na starcie obecnego sezonu był w składzie 3% drużyn Fantasy. Taki standard dla Rymaniaka. A w 14. kolejce był już w co czwartej drużynie (24%).

Widziałem kilka akcji Rymaniaka w tym sezonie. Cóż powiedzieć – jest w formie, ma to „coś”, co nawet czasem jest świetnym dryblingiem. Widziałem tylko jeden niecały mecz z nim w składzie (Lechia – Korona 0:5 w 14. kolejce), tu piłka go szukała (bramka).

No i liczby. Jeszcze bez 14. kolejki (bramka i asysta) były ciekawe:
– 4 okazje miał, 3 stworzył;
– 16 kluczowych podań;
– 18 strzałów, w tym 7 celnych.
Pamiętajmy, że to Bartosz Rymaniak grający w Koronie Kielce!

I tu dochodzimy do sedna pojęcia „perełka”. Wynik 17 punktów (bramka, asysta, czyste konto, wygrana, cud, miód i orzeszki) zawsze cieszy, gdy masz takiego piłkarza w składzie. Wiesz, że możesz nadrobić to, co zepsułeś ostatnio (jak ja i 13. kolejka).

Ale przy posiadaniu 24% w całej fantasy, niekoniecznie robi to różnicę do największych rywali. Z tym, że słowa „Rymaniak” + „Korona” + „wyjazd na Lechię” – wielu prezesów skłonił do posadzenia na ławce obrońcy Korony.  Nie wiem, ale strzelam, że nawet 40% prezesów z Rymaniakiem w składzie posadziło go na ławce (opieram się na danych z mojej ligi: 6 na 15 drużyn).

I tu czuję dumę, że patrząc na formę Lechii (1 wygrany mecz na 6 u siebie, bramki 10:11) i Korony (tylko 2 porażki na 6 wyjazdów), nie bałem się wstawić Rymaniaka do składu. Liczyłem, że czystego konta nie będzie, ale że może „coś urwać”.

Zatem tak, Rymaniak i jego 17 punktów w kolejce to perełka tego sezonu.

Oceń artykuł
FatalnySłabyPrzeciętnyDobryRewelka! (Ocen: 1, Średnia: 5,00 z max: 5)
Loading...